Tkactwo, dziewiarstwo, krawiectwo
UKR,
Bohusław / Богуслав
Dywany w geometryczne wzory o intensywnych barwach i szczery uśmiech ich autorki to dwie rzeczy, które z pewnością spotkamy na stoisku pani Valentyny Tkach.
Pochodzi ona z rodziny, w której wszyscy zajmowali się tkaniem dywanów, chodników oraz płótna na ubrania czy ręczniki. Jej matka Maria wprowadziła ją w tajniki tkactwa, natomiast ojciec był założycielem i dyrektorem fabryki wyrobów artystycznych „Peremoha” w Bohusławiu.
„Jestem przedstawicielką trzeciego pokolenia dynastii tkaczy. Miłość do tej dziedziny odziedziczyłam po rodzicach. Mama mając obecnie 84 lata, nadal tka piękne, wełniane dywany. Rzemiosła tego nauczył ją jej ojciec, Mykhaylo, któremu od piątego roku życia pomagała przy tkaniu huculskich dywanów. Początkowo nawijała nici na czółenka i podawała je ojcu, z czasem sama zaczęła tkać.
Ja sama urodziłam się i wychowałam w Bohusławiu, w obwodzie kijowskim. Od dzieciństwa widziałam matkę pracującą przy krośnie i stopniowo sama zainteresowałam się tkactwem. Dla mnie to nie tylko rzemiosło, ale część życia i tradycji rodzinnej.
Mój ojciec Ivan przez ponad 20 lat był dyrektorem fabryki wyrobów artystycznych w Bohusławiu. Zakład ten produkował ręczniki, obrusy, zasłony, tkaniny odzieżowe w stylu charakterystycznym dla lokalnych technik i zdobnictwa, a także wełniane dywany, chodniki i podkładki. Dlatego świat tkactwa towarzyszył mi od dzieciństwa”.
Pani Valentyna ukończyła Państwową Akademię Kadr Kierowniczych Kultury i Sztuki na kierunku „Sztuki wizualne i użytkowe”. Prowadziła koło tkackie w technikum w Bohusławiu, gdzie uczyła swoich kursantów tkania na ramkach i krosnach.
Umiejętność tkania przekazała także swoim dzieciom. Syn jest obecnie na froncie, dlatego pani Valentyna tym mocniej wspiera żołnierzy poprzez sprzedaż swoich wyrobów. Córka także zajmuje się tkactwem – wykonuje m.in. tkane dodatki do tradycyjnych ukraińskich strojów.
„Uczę również kolejne pokolenie. Moja wnuczka Olivia (4 lata), bawiąc się, próbuje tkać na krośnie i z entuzjazmem używa czółenka, przerzucając nitkę za nitką. Nakręciłyśmy nawet razem film, jak wspólnie tkamy dywan. Wcześniej uczyłam tkactwa również mojego wnuka Juliana. Niestety, z powodu wojny w Ukrainie, on i jego matka są teraz zmuszeni mieszkać w Niemczech.
Marzy mi się, by moje wnuki mogły dorastać obok mnie, a ja bym mogła przekazać im moją wiedzę o krosnach, procesie pracy i o całym rzemiośle. Bardzo ważne jest dla mnie przekazywanie tej wiedzy, aby tradycja naszego rodzinnego tkactwa ręcznego przetrwała w przyszłych pokoleniach”.
Pani Valentyna swoje prace wykonuje przy użyciu przędzy wełnianej, bawełnianej i lnianej, wykorzystując różne rodzaje splotów. W 2010 roku została członkinią Stowarzyszenia Twórców Ludowych Ukrainy. Za najważniejsze wyróżnienie uznaje Kijowską Nagrodę im. Petra Verny przyznaną jej w 2023 r. za zachowanie i popularyzację dziedzictwa kulturowego.
Kontakt
www:
Valentyna Tkach fb
Valentyna Tkach ig







