Pan Wojciech Świątkowski jest współtwórcą instalacji artystycznej – pająka znajdującego się w Bramie Krakowskiej i prezentowanego podczas Festiwalu Re:tradycja w 2026 r.
Pan Wojciech Świątkowski kontynuuje tradycję wyplatania z wikliny, która jest w jego rodzinie podtrzymywana od co najmniej pięciu pokoleń.
Tak z humorem opisuje początki swojej historii:
Pierwszy udokumentowany kontakt z wikliną miałem w wieku zaledwie kilku miesięcy, kiedy pozowałem do scenek rodzajowych prezentujących wyroby plecionkarskie dla magazynu „Plon” – było to w kwietniu 1983 r.
Natomiast pierwsze sploty udało mi się wykonać w wieku kilku lat. Spędzałem wtedy całe dnie w pracowni ojca, gdzie pracownicy, chcąc zająć czymś dziecko, dawali mi do wyplecenia ścianki w koszach. Tak ćwiczyłem podstawowy splot.
Pracownia pana Wojciecha znajduje się w Lesznie leżącym na Mazowszu – warunki panujące na tym nadwiślańskim terenie sprzyjały wierzbom, a więc roślinom, które wykorzystuje się w plecionkarstwie. Przyjmuje się, by początki uprawy wikliny w okolicach Wyszogrodu łączyć z osadnictwem olęderskim, wraz z którym na ten obszar przywędrować miał także zwyczaj wyplatania.
Pan Wojciech od 2002 r. jest praktykującym plecionkarzem, a także nauczycielem tego zawodu. Wiklinę pozyskuje z własnej plantacji. Wykorzystując dawne techniki i sploty, tworzy prace nawiązujące do wzornictwa zakorzenionego w dziedzictwie regionu, ale także w tradycji własnej rodziny.
Jego prace można znaleźć m.in. w Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu. Należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, Stowarzyszenia Polskich Plecionkarzy oraz Stowarzyszenia LOT „Szlak Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Polsce”. W 2007 r. został laureatem konkursu na „Najpiękniejszą formę wiklinową” organizowanego w Nowym Tomyślu.
Plecionkarstwo w Polsce zostało w 2018 r. wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Tradycje plecionkarskie zostały w 2025 r. wpisane na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości (UNESCO). Pan Wojciech brał udział w pracach nad złożeniem wniosku.
Fot. Tomasz Bylina





