Kowalstwo i obróbka metali

POL,

Czarna Wieś Kościelna

    • Żelazne świeczniki na stole.
    • Mężczyzna trzyma w ręce żelazny świecznik.
    • Żelazne świeczniki na stole.

    Pan Piotr Stanisław Kamiński od ponad 25 lat zajmuje się kowalstwem.

    Tak opowiada o swojej historii:

    Kiedy byłem dzieckiem, mój tata zabierał mnie do miejscowej kuźni w celu podkuwania koni. To moje najwcześniejsze wspomnienia związane z kowalstwem. 

    Po latach, około 1995 roku. w tajniki kowalstwa wprowadzał mnie Stanisław Czajko – kowal z Ostrynki. Poznałem tam podstawowe techniki kucia ręcznego – przebijanie metalu, skręcanie, nitowanie, czy zgrzewanie. Wykonywaliśmy podkowy, a nawet osadzaliśmy obręcze na koła drewniane, wspólnie robiliśmy też podstawowe narzędzia kowalskie potrzebne w tej pracy. Odwiedzałem i nadal odwiedzam też kuźnię Mieczysława Hulewicza w Czarnej Wsi Kościelnej, który specjalizuje się w kowalstwie typowo artystycznym. Kowalstwo nie jest moją tradycją rodzinną. Mój tata czasami podkuwał konie, ale korzystał z gotowych podków.

    Pan Piotr od kilku lat bierze udział w Święcie Szlaku Rękodzieła Ludowego Województwa Podlaskiego w Czarnej Wsi Kościelnej czy jarmarkach organizowanych przez Muzeum Podlaskie w Białymstoku. W 2018 r. w Muzeum Ziemi Sokólskiej można było podziwiać wystawę pt. „Krzyż kowalski”, której pan Piotr był współautorem. W 2025 r. otrzymał nagrodę w Wojewódzkim Przeglądzie Twórczości Ludowej organizowanym przez Podlaski Instytut Kultury w Białymstoku. Należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych.

    Na jego stoisku znajdziemy m.in. krzyże kowalskie, podkowy, świeczniki, noże kowalskie, wieszaki, ozdoby czy kwiaty.